Pierwsza w dziejach zepołu płyta; wydana gdy Grupowina liczyła już sobie dzieścia
lat, choć nagrania pochodzą z lat siedemdziesiątych. Odniosła nieprzewidywalny
sukces, nagrodzona ZŁOTĄ płytą. Redagując ją, wydawca
nieco namieszał... :) Wymyślił sobie żeby w wersji kasetowej płytę wydać na dwóch
kasetach. Ale ten dziwny pomysł pozostawiam na później. Płyta zawiera rozmaite
utwory z rozmaitych miejsc, każdy nagrany kiedy indziej i... w innym składzie (przez
WGB przewinęło się bardzo dużo muzyków). Płyta jest niezwykle udanym zestawem
stanowiącym przekrój przez twórczość 'Wolnej'. Niemal wszystkie piosenki z tej
płyty stały się nieśmiertelne, do dziś śpiewane przy ogniskach, na festiwalach
doczekują się coraz nowszych wykonań i coraz młodszych wykonawców. Ta płyta to
zestaw bobmowych hitów ogniskowych i nie tylko. Te utwory, pomimo nierewelacyjnej
na dzisiejszy czas jakości nagrań mają w sobie "coś". Były nagrywane, gdy niejeden
z nas był oseskiem, a nadal ŻADEN z nich się nie zdezaktualizował !. Pewnie dlatego,
że są o wartościach nieprzemijających: górach, wietrze, czasie, marzeniach.....
Wspaniała gratka dla wędrujących po górach marzycieli, Ludzi szukających ucieczki od
wielkomiejskich klimatów.
Na tej płycie można usłyszeć następujących muzyków: Grażynę Kulawik, Wojciecha
Belona, Wojciecha Jarocińskiego, Wacława Juszczyszyna, Andrzeja Pawlika, Ryszarda
Styłę i wielu innych jak np Elżbietę Adamiak, a o których wydawca płyty wspomniał:
"wielu innych muyków i przyjaciół zespołu"
Warto przeczytać ciekawie napisaną recenzję płyty z servisu 'kraina łagodności'
|
 |
 |