 |
Nowości
Dom Bukowy
Mieszkańcy
Dłutem wyryte
Gędźby
Stara szuflada
Pieśni
Na szlaku
Kronika
Śpiewogranie
Pokój Wojtka
Bukowe liście
Przy ognisku
Młoda Bukowina
Gitarowy kącik
Strych
Kontakty
Szlaki
|
 |
 |
Czasami człowiek traci sens życia i tu właśnie
może go znaleźć. Ja już nie umiem żyć bez tego wszystkiego, co tu stworzyłeś.
To jest piękne.
Krowa Łąkowa
|  |
list od "Krowy Łąkowej"
|
 |
No właśnie... łza się w oku zakręciła, gdy znalazłam tą stronę, tak
blisko, niebezpiecznie blisko stało się do tego co najgłębsze w całm miom
jestestwie... Czemu to boli?Czemu tak boli dotykanie tych najcieńszych
strun? W codziennym zgiełku pokryte są kurzem, zagłuszane,aż tu nagle...(...)
Oj,pojechałoby się w góry... siadło przy ognisku albo chacie drewnianej i
pośpiewało..., POCZUŁO... dlaczego nie można tak zawsze?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich,których świat zanurzony jest w drewnianych
chatynkach, zachęcających do wejścia w swe progi swym ciepłym światłem...
Patrycja K. |
 |
list od Patrycji
|
 |
Jestem świeżo po koncercie w Stalowej Woli. Zawsze kojarzyłem WGB z Krakowem
i... górami ? Okazało się, że Wojtek i ja mieszkaliśmy zaledwie 43 km od siebie.
W tym samym okresie obcowaliśmy pośród "centusiów". Teraz chyba wiem, ze BUKOWINA
to również Góry Świętokrzyskie! No... mam nadzieję ?!
Kasia |
 |
list od Kasi
|
 |
Cieszę się, że ta strona jest, i muzyka którą znam, w części do pobrania.
Tyle nowinek, ciekawostek, sporo niewybrednego humoru jak i żaru
i ogólnie takich zajmujących drobiazgów, a przede wszystkim pomysłów - rodem z buka -
na atrakcyjnośc które zatrzymały mnie tu na dłużej niż sie spodziewałem ;>.
Tzn. jest inna niż wszysykie inne i chodzenie po niej sprawia wtajemniczonym
satysfakcję. Dosłownie tak jak po górskich połoninach. Pozatym WGB dzięki niej
odżyła we mnie, a i coś z piękna bukowiny, nieświadom wkroczyłem spowrotem w krainę
swojej łagodności, choć na chwilę to jednak łatwiej jest coraz to wracać. To może
być dzieło tylko człowieka bukowego, pozdrowienia
Mario |
 |
list od Mario
|
 |
Bardzo piękna strona! Korzystam z komputera i internetu, ale nie jestem znawcą
techniki jak Jarek. Przede wszystkim jednak chyba chodzi o to, co mówił Wojtek B,
żeby być razem. Ciężko jest tylko śpiewać z Wami na lini, ale bardzo miło jest
wpaść na tę stronę. Też kiedyś chodziłam, śpiewałam i czuję, że góry ciągną...
Gratuluję pomysłu i pracy. Dziękuję i pozdrawiam.
Kaśka |
 |
list od Kasi
|
 |
Mam dopiero 16 lat i cieszę się bardzo, że znam już piosenki WGB (dzięki mojej
siostrze). Dzięki nim można odzyskać spokój, zwolnić w tym pędzącym świecie.
Jak dobrze, że jeszcze są ludzie (nie tylko WGB), którzy potrafią śpiewać
takie piękne piosenki w tak łagodny sposób. Należy tylko podziękować i życzyć
dalszych sukcesów. A strona jest NIEZWYKŁA!!! Pozdrawiam wszystkich.
Ewa |
 |
list od Ewy
|
 |
Piosenek WGB uczą mnie na obozach harcerskich, w lesie, w górach, z daleka
od miast. Nauczyłam się kochać takie miejca i tą muzykę - są one dla mnie
powiązane.
I Wam za to dziękuje.
Joanna |
 |
list od Aszy
|
 |
Dobrze czasami odświeżyć zapomniane drogi dzwiękiem usłane, gdzie śpiew echem
się odbija od gór i buków a gitary znaczą drogi szlak, gdzie nieudawany uśmiech
i prawdziwa łza, Przyjaciół odnaleźć w dźwiękach tych i miłość też, dobrze
odnaleźć na nowo drogi te...
Odkryłem na nowo tę drogę a pod Bukiem melodii pełnym, Miłość znalazłem,
dziękuję za piękno...
Bartek |
 |
list od Żuczka
|
 |
Witam. Zdecydowałem się napisać ten list aby choć najmniejszy ślad po mnie tu
pozostał. Mam 15 lat i jestem bardzo wdzięczny, (nie wiem komu) że słucham takiej
muzyki jak piosenka turystyczna; mowa głównie o WGB. Pisząc ten list chciałbym,
żeby nie było to takie sztuczne, szablonowe i udawane lecz od serca. Język, słowa
ogranicza... Więc nie mogę w słowach wyrazić czym jest dla mnie muzyka WGB. Od
pewnego czasu doszedłem do wniosku, że muzyka nie powinna opierać się tylko na
fajnych i rytmicznych dźwiękach lecz po 1. na przesłaniu tekstu i tzw. "klimacie".
Prawdopodobnie to tylko moje stwierdzenie bo po prostu taka muzyka mi się podoba.
W każdym razie niesamowicie marzę o wędrowaniu jak np. Majster Bieda, graniu na
gitarze wśród plenerów Połonin, przy ognisku. Tak jak powiedział Wojtek Belon, aby
opierało się to na idei wspólnego bytowania, ale przede wszystkim wśród, nie
ukrywajmy, natury, przyrody. Czyli w skrócie bardzo uwielbiam piosenkę Turystyczną.
Naprawdę nie wiem jak to opisać... Osoby które też to czują na pewno zrozumieją.
Chciałbym zamknąć się od codziennego przepychu, cywilizacji i przede wszystkim
nowoczesności, techniki i subkultury. (Slangi typu "nara" itd.) Chciałbym cofnąć
się w czasy lat 70', 80' podróżować pociągiem z starym plecakiem ze stelażem,
gitarą w ręku i gęstą brodą :) Za każdym razem gdy słucham WGB mam taki obraz przed
oczami. Dzisiejsze czasy pozbawione tej piękności i prostoty, natury sprawiają mi
przykrość. Może będąc pełnoletnim wyjadę w góry i zapomnę o codzienności, zdejmę z
ręki zegarek... pójdę...
Dzięki WGB postanowiłem nauczyć się grać na gitarze. I nie żałuję. Uczęszczam na
lekcje gry klasycznej. Jestem już w tercecie gitarowym. Jednak najważniejsze jest
to, że chcemy wraz z przyjaciółmi razem grywać piosenkę turystyczną, nie zapomnieć
o niej. I także ideą tego ma być wspólne bytowanie i wyrażanie swoich uczuć w muzyce.
Karol |
 |
list od Karola
|
|
 |