 |
Nowości
Dom Bukowy
Mieszkańcy
Dłutem wyryte
Gędźby
Stara szuflada
Pieśni
Na szlaku
Kronika
Śpiewogranie
Pokój Wojtka
Bukowe liście
Przy ognisku
Młoda Bukowina
Gitarowy kącik
Strych
Kontakty
Szlaki
|
 |
 |
Zajrzałam kiedyś na "zieloną" stronę.. I coś we mnie zagrało od nowa.
Minęło już 10 lat od czasu, gdy siedziałam przy ognisku, a piosenki SDM i
WGB grały mi w duszy..
Gdzieś w tym wszystkim się zagalopowałam, a ta strona zatrzymała mnie i
taki radosny smutek mnie ogarnął, że to wszystko co takie piękne i radosne
gdzieś minęło bezpowrotnie.
Odkurzyłam stare płyty, na nowo otworzyłam śpiewniki i nagle zapragnęłam aby
czas powrócił, ale..
Teraz już wiem - z "tym" nie można zerwać, Bukowina, Bieszczady i ta
muzyka pozostaną we mnie na wieki, to takie duszy mojej granie.
Małgosia |
 |
list od Małgosi
|
 |
Jak straszne miło wspominać stare, dobre czasy, kiedy wsiadało się w pociąg i
jechało na południe. Teraz już praca, itd. , ale wciąż pamiętam piosenki śpiewane
wraz z ludźmi, któży czuli to co ja. Repertuar oczywiście WGB.Trzymajcie się !
Może wkrótce się spotkamy.
Wojtek |
 |
list od Wojtka
|
 |
"Nadzieja (...) przysiada w duszy i gra piosenkę bez słów która nigdy nie ustaje, a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury" (Emily Dickinson)
Dzięki za stronę, która daje nadzieję i sprawia, że coś ściska w gardle... za stronę, która przypomina o niebieskich mokrych połoninach i sprawia, że myśli ulatują końmi do lepszego świata górskich ścieżek i Bukowiny rozgwieżdżonej czarodziejskim kwiatem paproci...
Gosia |
 |
list od Gosi
|
 |
Wolna Grupo Bukowino!!! cenie was za wasza niezmienność za to ze gdy śpiewacie to przed oczami staje mi dom bukowy i piękne bieszczadzkie szlaki, czuje się w tedy zapach bieszczadzkich lak i smak malin tych rosnących na bieszczadzkich szlakach. Dziękuję wam za koncert na festiwalu Bieszczadzkie Anioły 2004 - to był najpiękniejszy koncert tego wieczoru i najpiękniejszy na jakim kiedykolwiek byłam. Gdy śpiewaliście "Majstra Biedę" w oku zakręciła się łza. Zostańcie tacy już do końca, a gdy nadejdzie już ten koniec to spotkamy się wszyscy w Bukowym Domu. Nie zabraknie miedzy nami Wojtka i wszyscy będziemy do tego domu pasować... Mój Tato już z Wojtkiem tam na nas czekają...
Majka |
 |
list od Majki
|
 |
Dostrzegliście pierwsze zdanie z listu Karola? Mną wstrząsnęło: "aby...ślad pozostał" - Boże 15-latek ! Po to macie być, grać i śpiewać. Słucham Was od początku Waszego zaistnienia i nie przestanę nigdy. WGB i SDM - a cóż ja bym miał za wspomnienia bez Was? Co mnie by ratowało w koszmarnych chwilach zwątpień? Jakie obrazy miałbym przed oczyma, bez Bukowiny? Jesteście i - bądźcie.
Sławek |
 |
list od Sławka
|
 |
Chciałabym napisać właściwie do kogoś. hmm może wyda to się głupie ale do człowieka
podobnego do mnie przynajmniej wiekiem. KAROLU! Na pewno tego nie przeczytasz i
się nie dziwie takiej istotce jak ja nie warto odpisywać ani czytać tego co ona
napisała jednak postanowiłam spróbować. Nie mniej zakochana jestem w piosence
turystycznej w tym SDM i WGB no i uczę się grac na instrumencie który klei mi się
do rąk czyli na gitarze. Chyba sam przyznasz ze mało jest osób w podobnym wieku jak
my którzy słuchają tej muzyki chociaż niedawno takich poznałam. I właśnie z tego
powodu pisze z powodu wieku z powodu podobnych odczuć. Młody duch echh :) w
każdym razie pozdrawiam Ciebie wszystkich podobnych ludzi do mnie no i chyba
do Ciebie również. Spędzajcie niesamowite chwile na świecie i cieszcie się każdą
jego chwilą.
Zoji |
 |
list od Zoji
|
 |
Jesteście wspaniali, wasza muzyka sprawia, że odczuwam radość bliską smutkowi. Pomyśleć, że trafiłem tu przypadkiem. Cudowne miejsce.
Blind Archer |
 |
list od Blind Archer
|
 |
WGB i SDM to moja ukochana muzyczka, cóż może być lepszego i bardziej łagodnego?
Dobrze, że w świecie tak bardzo ogarniętym przemocą jesteście jeszcze WY! (i my) nie
da się słowami określić klimatu Waszej muzyczki i tego jak ten klimat jest bardzo
potrzebny w dzisiejszym świecie! WGB i SDM na szlaku mojego życia, aż po jego kres!
Ewa |
 |
list od Ewy
|
 |
W końcu lat 60-tych studenci filii Politechniki Śląskiej w Dąbrowie Górniczej
uratowali przed zalaniem stara leśniczówkę (znalazłaby się na dnie obecnego
zbiornika wodnego w Wiśle Czarnem). Chatkę rozebrano i zbudowano ponownie na polanie
Podwysznia (na stokach Cienkowa - Beskid Śląski) z pełnym widokiem na barania gore.
W latach 70-tych odbudowywano i rozbudowywano studenckie schronisko turystyczne
"Chata Wisła Czarne". Kolejne roczniki naszego prowincjonalnego studenckiego
środowiska wchodziły i wychodziły z chatki zostawiając w niej część swojej
duszy ... i nie tylko. Może nieudolnie, z fałszowaniem i piwna podnieta,
odbywaliśmy nasze całodobowe igry uwielbienia dla chatki, przyjaciół i ...
własnej młodości. WGB to był, oprócz Okudżawy oczywiście, nasz narkotyk podstawowy.
Nie ma obecnie chatki studenckiej - jest prywatny domek ...
Po ok. piętnastu latach od ukończenia studiów rozpoczęliśmy coroczne Spotkania
pochatkowe - już niestety bez SST. Rozmawiamy, wspominamy, pijemy i śpiewamy.
Przyjazd całą rodziną to prawie norma. Może fałszujemy ale grajków mamy takich,
że śpiew do czwartej nad ranem nie jest wyjątkiem. Jeżeli więc, gdzieś po "Bożym
Ciele" (corocznie) będąc w Wiśle Czarnem usłyszycie "Majstra" płynącego "Rzeką"
Okudżowę, szanty a nawet coś z piosenki aktorskiej. Różnie potoczyły się losy
życiowe chatkowego towarzystwa, ale tradycja ta trwa już lat dziesięć.
Eugieniusz |
 |
list od Eugieniusza
|
 |
Witajcie! Przede wszystkim chcę podziękować, podziękować Wam że jesteście.
Że są na świecie tacy ludzie jak Wy jak Ja, jak moi przyjaciele. Ktoś mógłby
pomyśleć: "Za mała, nie rozumie wielu spraw, nie jest wstanie zrozumieć tej
muzyki, tego o czym śpiewa WGB, i w ogóle jest taka mała!". Ale nie! Choć
mam dopiero 12 lat i ktoś może myśleć że jestem jeszcze mała, niedojrzała i
nie rozumiejąca wielu spraw. Tak, to prawda mała jestem, jeszcze tyle dni przede
mną, ale czas szybko leci, nie jest nikt wstanie go zatrzymać, niestety...
"...zatrzymać chciałbym czas, inaczej jest, czas musi biec..." Chciałabym
pozdrowić wszystkich ludzi którzy tak jak ja słuchają WGB, SDM, i w ogóle poezji
śpiewanej, którzy też uwielbiają zdobywać nowe górskie szlaki i którzy, choć nie
zawsze, są harcerzami. Bo w harcerstwie jest moje życie, wszystko. Tak jak w
muzyce. Pozdrawiam jeszcze raz i dziękuję. "Tam gdzie słyszysz śpiew- tam idź.
Tam dobre serca mają. Źli ludzie nie śpiewają"
Ala |
 |
list od Ali
|
 |
Zostawiłam swoje serduszko na połoninach. Tęsknie tak bardzo za górami, że czasami to aż boli. Usiądę dzisiaj z Wami i posłucham opowieści o Bukowym Domu. Pozdrawiam
Agnieszka |
 |
list od Agnieszki
|
 |
W czwartek byłam na cmentarzu w Busku Zdroju - trzeba mi było tam pojechać... 'przyszedł czas i Pan dał mi znak.' Nie po raz pierwszy wróciłam 'wiedziona świtem, wiedziona zmrokiem' do tego 'miłkami wyzłoconego kraju'. I zawsze kiedy zapalam gorące światełko na grobie Wojtusia, jest tak, jakby w powietrzu unosił się jego śpiew, jakby obiecywał: 'zagram dla Ciebie na każdej gitarze świata...' Trudno się nie uśmiechać w Busku - zabieram ze sobą wszystkie krakowskie anioły i jedziemy 'hen w krainy buczynowe', żeby zatrzymać się na moment... Chciałabym zostawić tu troszkę tej siły, która jest chyba prosto z niebieskich połonin... bo teraz tam Wojtek urzęduje, polewając wszystkim bieszczadzkim zakapiorom...
Tygrysek |
 |
list od Tygryska
|
 |
Dziś od mojej nauczycielki od muzyki dostałam referat, sama się do niego zgłosiłam,
na temat Wojtka Belona. Jest o tyle mi dobrze bo mieszkam w Busku i znam siostrę
tego oto pana, ale postanowiłam poszperać w internecie na temat jego grupy i jego
samego. Jestem zafascynowana, że tyle ludzi zna tą grupę i ta grupa wiecznie żyje.
Chciałabym dodać, że choć nasze miasteczko - Busko jest małe to może się pochwalić
jeszcze innymi artystami-Krystyna Jamroz, od paru lat istniejące grupy (metalowo -
rockowe, to moja muzyka) -Spinal Cord, Rise Up, Dihedral Asperity. Chce pozdrowić
wszystkich, którzy upamiętnili się na tej stronie i zostawili swój ślad :-)
Anka |
 |
list od Anki
|
 |
Aż ciarki przechodzą mi po całym ciele gdy przeglądam stronę WGB! Przecież cale życie śpiewam Wasze piosenki łażąc gdzieś tam po górach... Pozdrawiam serdecznie!.
Menago |
 |
list od Menago
|
 |
Miałam kiedyś taki sen.. śniło mi się, że wdrapuję się na drzewo i zawisam do góry nogami na mocnej gałęzi - wiem, że nie spadnę, mam we mnie tę pewność. Wiedziałam także, że nie chcę wracać do domu i właściwie całe moje życie miało pewnie polegać na zwisaniu i bujaniu się w jedną i w drugą stronę..
Cóż za fantastyczna, prorocza wizja..! W moim dziwnie zagonionym świecie nigdy nie było miejsca na moją odrealnioną Bukowinę, na azyl w biegu ku kolejnym celom... \"Bukowina\" była, ale pod warstwą kurzu zatarło się Jej wielkie, pachnące przesłanie :
być człowiekiem, czuć jak człowiek i żyć z wiecznie zapartym tchem...
\"Bukowino\"... jesteś moim zrealizowanym snem o radości. Dziękuję.
Ach, tak... to jeszcze raz ja. Zapomniałam o maleńkiej, skromnej, zapoczštkowanej zaledwie piosence o pewnym miejscu, którego nie ma naprawdę, choć widzę je tak dokładnie...
Zbuduję dla nas szałas z samych gwiazd
Zamieszkamy w nim Ty i ja
Co wieczór będziemy wpatrywać się w rzeki nurt
A nocą strzec nas będzie Dobry Bóg
Będziemy spijać rosę z liści drzew
Nakarmi nas o świcie jagód krzew
Będziemy tańczyć na cześć szczytów gór
A nocą strzec nas będzie mądry Bóg...
Na razie tyle. Czekam na obfite plony, pomysłami "rojne".
Pozdrawiam. Kasia.
Kasia |
 |
list od Kasi
|
 |
Wasza muzyka, teksty i głos który ma barwę jesieni w Bieszczadach dodają mi sił w tym trudnym okresie mojego życia. Dziękuje, ze jesteście.
Kuba |
 |
list od Kuby
|
|
 |