 |
Nowości
Dom Bukowy
Mieszkańcy
Dłutem wyryte
Gędźby
Stara szuflada
Pieśni
Na szlaku
Kronika
Śpiewogranie
Pokój Wojtka
Bukowe liście
Przy ognisku
Młoda Bukowina
Gitarowy kącik
Strych
Kontakty
Szlaki
|
 |
Przy ognisku
- strona 2 - |
|
czytaj strony: «
[1]
[2]
[3]
[4]
»
|
 |
 |
cześć jestm zapaloną harcerką która uwielbia WGB i SDM i chętnie gra na gitarze przy ognisku i uwielbiam wędrować po górach chętnie z kimś po mailuje:) Madzia
|
 |
 |
Witajcie wszyscy (nawet ci "najmniejsi ludkowie"). Tomek mam na imie. Jestem też w klimatach SDM-u, WGB i poezji śpiewanej. Dziekuje ze moge przyłączyć się do kręgu ogniska w którym nie zostane zabity wzrokiem, tylko przyjmą mnie otwartymi dłońmi. Byłem w górach jedynie dwa razy, najpierw w okolicach Wisły - fajne miasteczko. I wtedy poczułem to coś do gór. Za kazdym razem gdy patrze na zdjęcia pragnę cofnąć czas ale nie da się :-(. całe szczęscie ze pozostały zdjęcia. od tamtej pory myśle o górach i lasach. Drugi raz byłem w górach w rejonie Kotliny Kłodzkiej. tez bylo fajnie. ale moim marzeniem jest wybrac się w bieszczady i spotkać WAS. niestety nie moge na razie pojechac w bieszczady ale to nic "kiedyś przyjdzie taki dzien kiedy...". a na co dzien mieszkam na pomorzu w Słupsku. Tutaj ta kultura niestety juz prawie zginęła. pozdrawiam i piszcie. mój meil to: Yareth@poczta.fm
|
 |
 |
Witam nazywam się Michał Budzich jestem z Pomorza, od wielu lat gram na gitarze, nieprofesjonalnie i kameralnie. Mam hopla na punkcie WGB, SDM i piosenek "wiatrem pisanych". Oprócz gitary żyję wodniactwem (ratownictwo wodne, kajakarstwo, motorowodniactwo), pracuję w Słupskim WOPR. Oświadczyłem się w bieszczadach 2 lata temu, co zapoczątkowało wielki sentyment do bieszczad i łazikowania, niedawno odkryłem możliwości wirtualnej strefy kontaku. Znalazłem tą fajną stronę i postanowiłem się dopisać, zbieram teksty z akordami, tabulaturą, za wszelką pomoc będę wdzięczny. Michał (languswopr@op.pl)
|
 |
 |
Jak to miło dosiąść się do ludzików, którzy lubią góry i muzykę. Jeszcze niedawno byłam na Wierhomli, coś mnie ciągnie w Beskidy i niby przez przypadek znowu wróciły Te piosenki...To nie przypadek! Kiedyś jeździłam na obozy, wędrówki, żagle.. ,próbowałam sama coś brzdękać na gitarze. Z dużym sentymentem wspominam tamte czasy, nieśmiało wierzę,że nie wszystko zaginęło we mnie, cieszę się , że jest taka strona, ludziki i ta muzyka. Pozdrawiam. Kaśka
|
 |
 |
Dwa nurty muzyczne się dla mnie nie starzają i zawsze tchną tym samym świeżym powiewem , to blues i poezja śpiewana m.in. tak jak przez WGB. A góry to krajobraz któremu czasem się przyglądam a nieraz wystarcza go tylko poczuć. Słuchanie Grupowiny nawet w domu daje takie poczucie. Pozdrawiam Gości wokół paleniska. Mario
|
 |
 |
Serdecznie wszystkich witam i z prawdziwa przyjemnością przysiadam się do bukowego ogniska. To tak milo poczuć ciepło i mila atmosferę bukowych płomieni! Czytając listy w bukowej skrzynce moje serce bardzo się wzruszyło, bo poczuło, ze spotyka inne serca bijące w podobnym rytmie. Przypomniały mi się czasy rajdów, obozów, i wspólnego śpiewania przy ognisku. Chociaż moja pasja do gór i natury nadal trwa nieprzerwanie, wspolne spiewanie zdarza mi sie coraz rzadziej. Pewnie trochę z przyczyn geograficznych, bo los rzucił mnie na obczyznę (szczęście, ze blisko Alp). Marzą mi się pogawędki w cieplej nucie bukowego domu o śpiewaniu, o lecie, o górach, o przyrodzie, o wspólnej wyprawie na koncert WGB, albo na szlaku Kto wie? Na razie gorąco pozdrawiam i czekam na wieści! Renata (rpankiewicz@bluewin.ch)
|
 |
 |
Piszę z miejsca dosć odległego ukochanym bukowinowym górom mianowicie z Białegostoku...nazywam się Rafał i cieszę się niezwykle, że mogę siedzieć z takimi ludź wiatru przy ogniu w tym amłym zakątku sieci... Pozdrawiam serdecznie, jeśli chcecie sie skontaktować, zapraszam : (r.zybala@wp.pl)
|
 |
 |
Witam miłośników Bieszczad, sama rownież je kocham tak samo jak "piosenki wiatrem pisane" WGB. Myślę że każdy powinien Bieszczady odwiedzic bo ".tam w mech odziany kamien tam zaduma w wiatru graniu tam powietrze ma inny smak..." i to prawda.Gdy slucham Wolnej Grupy Bukowina mam przed oczami słońce, góry i przestrzeń, więc "Niechaj zabrzmi Bukowina..." A jesli dom bede miala to bedzie bukowy koniecznie.... pozdrawiam Malina (eris44@wp.pl)
|
 |
 |
Witam wszystkich, którzy trafili tu szperając w poszukiwaniu spokoju wśród dźwięków, słów i Sprzysiężonych. Trafiły do mnie śpiewogrania Bukowiny i Naszej Basi Kochanej. To jest to. Mam gitarę i mogę sobie pogrywać w domowym zaciszu to, co usłyszę. Trudno mi jednak znaleźć ludzi, którzy mieliby ochotę razem pośpiewograć lub pobrykać po beskidzkich szlakach, powymieniać się tak trudno dostępnymi nagraniami sprzed lat lub najświeższymi z nurtu piosenki turystycznej, którą tak mało ludzi zna, lubi, ceni... zapraszam wszystkich, którzy czują się dobrze przy tym ognisku i chcieliby uciekać czasem od życia w podróże bukowinowe, pogawędy, grania, teksty, śpiewania, mruczanda, kawały, "funkcje wspólnego bytowania", koncerty. A może ktoś chciałby założyć kapelkę, zespolik do śpiewogrania ładnych, głodnych kawałków? Czekam na elektroniczne nitki babiego lata, które przyczepicie do mojego bukowego listka. Moje miejsce w przestrzeni to Bielsko-Biała, stolica Podbeskidzia; a w cyberprzestrzeni: jerzy.talerzyk@wp.pl. Pozdrawiam i czekam na odezwy od bukowinowego, ładognego Narodu. Paweł (jerzy.talerzyk@wp.pl)
|
 |
 |
Przysiadam się do ognia. Siadam na razie z boku... może kiedyś przysunę się bliżej. Słucham Waszych rozmów, szeptów, i nie mogę uwierzyć, że jestem wśród ludzi, którzy podzielają moje pragnienia, którzy marzą podobnie jak ja. Patrzę na ogień, na jego rozedrgane płomienie, ufnie wyciągam do niego ręce aby poczuć jak ciepło przyjemnie rozgrzewa zmarznięte palce. Słucham dźwięku gitary i Waszych nieśmiałych na początku głosów, które potem jednoczą się przybierając na sile. Teraz zamknę oczy... jeszcze tylko zostawię ten niewielki listek - na pamiątkę. Ale Wy grajcie dalej, rozmawiajcie. Ja tylko na moment przymknę oczy... Aga (aga_d87@interia.pl)
|
 |
 |
jestem w tej komfortowej sytuacji, że "nikt nie pyta, skąd się wziąłem..." Więc się przysiądę do ognia... jako ten spóźniony... P.S.T. (pitra@o2.pl)
|
 |
 |
Pozdrowienia dla wszystkich miłośników Gór, Przyrody i Pieśni. Pozdrowienia dla twórców tej strony! Dużo tu osób, które grają i śpiewają, więc ja już Was moim śpiewaniem i szarpaniną na sześciu strunach nie będę męczyć, posłucham tylko. To pierwsze miejsce na moim "wirtualnym" szlaku, które tak miło zaskoczyło mnie swoją atmosferą. Dziękuję za to. Jestem człowiekiem, który niestety nie umiał dotąd dotrzeć do ludzi o podobnym poglądzie na muzykę i śpiewanie i zazwyczaj drze się sam przy ognisku (co kończy się tym, że wszyscy oprócz mojego kochanego psa uciekają :-)). Ale teraz przynajmniej wiem, że nie jestem sama z moją romantycznością, głęboko skrywanymi marzeniami i miłością do poezji śpiewanej. Poszukuję pełnego tekstu i chwytów do takiej pięknej piosenki, którą kiedyś dawno usłyszałam. Może ktoś coś o niej wie? Pamiętam tyle: "Tamten strzelił mocno/ z pół dystansu mimo słabej pracy nóg/ upadłeś na kolana/ sędzia krzyknął stop (...) chwila ciszy gong, gong gong" To była piosenka o bokserze. Wiem, że to co mówię to mało, ale może ktoś wie o co mi chodzi i może pomóc... po prostu ta ballada zrobiła na mnie kiedyś (dawno, oj, dawno) ogromne wrażenie... pozdrawiam, dziękuję. I jeszcze jedno: macie ochotę, piszcie. O czymkolwiek. Tatiana (kisum@poczta.onet.pl)
|
 |
 |
Witajcie znani i nieznani. Pewnie bardziej nieznani, ale niech naszą wspólną znajomością będzie ukochanie zanikających krajobrazów, milknącej w tłumie refleksyjnej muzyki, słów, które przestają być rozumiane naprawdę... Na imię mi Joanna, reszta nie ma znaczenia. Samo imię nazbytniego znaczenia nie ma również, choć nieco ułatwia komunikowanie się. Nie tylko w sieci. Ja kocham Bieszczady. Myślę o nich prawie każdego dnia. Są przedmiotem mojej trwałej i stałej tęsknoty. Tak rzadko je odwiedzam. Uczę się, więc tylko w ferie zimowe i wakacje mogę tam jeździć. Może wyda się to dziwne, ale nie czuję w sobie potrzeby zdobywania każdego dnia nowego szczytu w tych boskich górach. Ukochałam jedną małą wioskę, wieś dokładniej. Tam jeżdżę. Ukochałam tamte najbliższe okolice. Chodzę po prostu do lasu i siaduję nad potokami i pod drzewami. To mi do szczęścia wystarcza. Marzenie moje - być tam i tylko być i tylko tam.... Pozdrawiam wszystkich miłośników gór, a w szczególności "bieszczadników"! Joanna. (ketta@op.pl)
|
 |
 |
Witajcie Kochani! O sobie właściwie mogłabym trochu powiedzieć, ale... Bo ja wiem, chyba właśnie odpoczywam od wszelkich "wizerunków", wywierania jakichkolwiek wrażeń - nawet tekstem; Uciekłam w góry, ot co - i dziś znów zabrnęłam w śniegu po pas, jutro czeka mnie to samo... Cudownie! A na codzień? Pokrętny los rzucił mnie, człowieka gór - na Mazowsze... Nie ukrywam, że tęsknię za domem, najprostszym rodzinnym ciepłem...Cieszę się bardzo, że jesteście - wszyscy i każdy z osobna... Bardzo mi takich "bukowinowych" ludzi... brakuje. Dużo czasu spędzam we własnym towarzystwie - podobno zbyt dużo... Ale... czy zastanawialiście się kiedyś nad drzewem, którego nie ma? spostrzeżenie dnia: GAŁĄZKI BUKOWE SMAKUJĄ ZAPACHEM ŚWIEŻEJ BUKOWINY...! Jeśli ktoś z Was chciałby nawiązać ze mną kontakt... proszę bardzo, ucieszę się niezmiernie (: Bądźcie szczęśliwi, Bukowinowi Ludzie... - Kasia (vel "Mayka" ) Mój adres: (janiolek_beskidzki@poczta.onet.pl)
|
 |
 |
Serdecznie witam wszystkich zebranych. Cieszę się, że mogę przysiąść się do Waszego kręgu i nabrać sił do dalszej wędrówki. Niech ten niewielki bukowy liść stanie się dowodem mojej bytności.... Dorota (dorota280@wp.pl)
|
 |
|
 |