Wolna Grupa Bukowina
www.wgb.w.pl
Dla wszystkich drzwi otwarte
http://pulsar.net.pl/bukowina
Nowości
Dom Bukowy
Mieszkańcy
Dłutem wyryte
Gędźby
Stara szuflada
Pieśni
Na szlaku
Kronika
Śpiewogranie
Pokój Wojtka
Bukowe liście
Przy ognisku
Młoda Bukowina
Gitarowy kącik
Strych
Kontakty
Szlaki

Przy ognisku
- strona 3 -

czytaj strony: « [1] [2] [3] [4] »
Jestem sobie Biedroncia:)Od 1996roku jestem harcerką. W 1997 roku dostałam swoją pierwszą gitarę (mam ją do dziś!). Śpiewam i gram wraz z moimi starszymi harcerkami oraz biorę z nimi udział w różnych przeglądach. Biorę czasem udział w wieczorkach poetckich i artystycznych spotkaniach etc. Bardzo lubię śpiewać. klimat KRAINY ŁAGODNOŚCI nie jest mo obcy! Piszę wiersze od 1995roku (które uległy zniszczeniu lub zgubieniu),dlatego dopiero od 1999 roku gromadzę je w szufladzie, a część tych "mrocznych" zamieściłam na http://www.biedronca.prv.pl/. Bardzo chętnie zaśpiewam z jakimś zespolikiem ;) Albo indywidualnie sama sobie akompaniamentując na jakimś wieczorku. Czasem zdarza mi się do swoich lub czyjiś wierszy napisać muzykę. Szukam osób które będą miały chęć wzięcia udzału w Bytomskim Wieczorku Poetyckim, którego jestem pomysłodawcą i organizatorem. Kolejny BWP już w połowie października, mam więc nadzieję, że zainteresowane osoby do mnie napiszą do 1-wszej połowy sierpnia 2003 roku, a ja we wrześniu wyślę szczegółowe informacje. Pozdrawiam wrażliwe dusze...
Biedronca (Biedronca@o2.pl)
Witajcie wszyscy wrażliwi mieszkańcy. Cieszę się, że mogę dosiąść się do waszego ogniska. Tak jak wszyscy kocham górskie granie, gitarowe melodie... moje ukochane harcerstwo... słoneczna (Lenka)slonecznaaa@poczta.onet.pl
To ja. Po prostu. Zielona, czerwona a czasami srebrzysta jak ten śmieszny księżyc nad polami, ponad lasem. Jestem. Zwyczajnie jestem i całkiem mi się to podoba. To takie nudne pisać co się "lubi"a co się "nie lubi". Ja wchłaniam w siebie wszelką magię. Jak gąbka. Gdyby nie Stachura byłoby mi smutno, ale przecież "nie rozdziobią nas kruki, ni wrony, ani nic!", gdyby nie moja ukochana Bukowina(dla odmiany Tatrzańska) nie istniałabym chyba, chociaż bywam tam tylko wtedy gdy mam za co zapłacić za bilet na pociąg. Gdyby nie Terry Pratchett i Tolkien byłoby o wiele za mało tej mojej magii.. no i humoru rzecz jasna. Piosenki SDM-u mają moc. Muzyka irlandzka optymizm i "tego trzymać się trzeba". To ja. I nikt inny a życie jest piękne.
Ariena (deklil-to@wp.pl)
Cześć! Mam na imię Józef. Gram na gitarze i śpiewm nieprofesionalnie. Mimo długiego kontaktu z muzyką dopiero trzy lata temu stwierdziłem, że poezja śpiewana jest tym co interesuje mnie najbardziej. Z przyjemnością poznam osoby z Krakowa, którym bliska jest zarówno muzyka Wolnej Grupy Bukowina, Starego Dobrego Małżeństwa, Edyty Geppert jak i Shanties żeglarskie. ChOoSeN OnE (gorro85@wp.pl)
Cieszę się, mogąc się do Waszego dosiąść ogniska. cieszę się widząc, jak wielu jest wspaniałych ludzi wokół. Serce rośnie! Więc pozdrawiam Was wszystkich. I tych, którzy ognisko rozpalili, i tych, którzy wokół się rozsiedli. A introdukcją moją niech będzie zaproszenie w mój świat: www.havro.republika.pl Wiatru trzymając się słowa śle do Was Havro, sługa uniżony (havro@go2.pl)

Witam Was przy tym wirtualnym ognisku , chyba wszystkich Nas łączy to samo : miłość do gór i górskiej piosenki , chętnie nawiążę kontakt wymienie sie piosenkami lub pogram przy wspólnym ognisku gdzies na szlaku , a moze któregos dnia spotkamy sie tak wszyscy , bylo by milo . Jestem mlodym wioslażem bo gram zaledwie rok czasu ale w moim spiewniku znalazly sie rowniez utwory Bukowiny Mam 16 lat i mieszkam w Lubaniu Zwazywszy na ich bliskosc , góry w ktorych spedzam najwicej czasu to Sudety . Bylbym wdzieczny wszystkim ktorzy na swoich komputerowych zbiorach posiadaja jakies mp3 z gorska muzyka z chcecia sie wymienie gdyz niestety WGB mam tylko 2 kasety (nic nakompie :-( ) jednak dysponuje sporym zbiorem piosenek SDM i to głównie gram. Pozdrawiam wszystkich i szczegolne uszanowanie dla tworcy taj strony a zwlaszcza za pomysl z ogniskiem Żwirek (zwirr@poczta.fm)

Joanna F. Muszynska- tak mnie zaimienniono...obydwoje rodzice wloczyli sie po gorach w mlodosci....mnie zostalo we krwi i kocham gory jak nie wiem co! Jest taka mala wioska w Beskidzie Niskim -Pulawy,gdzie kiedys mieszkalam...mialam jakies 3 lata jak wrocilismy do nieszczesnej W-wy, ale cos we mnie pamieta i tylko Pulawy sa moim prawdziwym domem....dzieki Stworcy za gory!....wloczenie sie po szlakach...po nocy tez, czemu nie...herbata z jednego kubka, dla calej grupy...sweter z owczej welny i torba "hippisiara" przez ramie...wiatr i deszcz, a potem drewniane sciany schroniska i ledwie swiecace zarowki....opowiesci i piesni przy ognisku...mnostwo gwiazd....droga mleczna...widok ze szczytu....dzielenie sie kanapka z trojka przyjaciol...lasy bukowe, potoki i skalki...rozmowy z innymi wedrowcami ktorych widzisz po raz pierwszy w zyciu, a wydaje sie jakbyscie sie znali od lat... A ja teraz siedze w Teksasie, w USA i tesknie do polskich gor niesamowicie!!!... I chetnie sie skontaktuje z paroma ludkami, co kochaja gory, wloczege i dzwiek gitary i fletu, tak jak ja....tutaj (w USA) to o takich trudno. Chyba ze sie z jakimis Indianami zahacze.... ~:-] ...do zobaczenia na szlaku....
P.S. Kocham: Stworce i gory!, piesze wedrowki w nieznane; podroze PKP; Tate, Mame i rodzenstwo ktorzy tez kochaja Boga i gory!, 13 godzin na szlaku (z zalamaniem pogody na Kozim Wierchu); Indian!; ballade przy ognisku; dzwiek gitary i fletu; drewniane sciany shcroniska i gole zarowki; herbate z cytryna, bo nie chcialo sie czekac na cukier; opowiesci z wypraw, wspomnienia; goraca, gorzka herbate w dziesiec osob z jednego kubka, na przeleczy, w deszczu...halny na Swistowce; "tajemne" korytarze w Mylnej, ktore wychodza nad przepasc; wrzepianie sie w gwiazdy godzinami lezac na lace w Pulawach; moj plecak noszacy slady licznych wedrowek; moje buciory i sweter z owczej welny i dzinsy "z usmiechami"; no i oczywiscie moje jedyne Pulawy, w Beskidzie Niskim.........dlugo bym tak mogla... Czasem pisze wiersze, czasem robie zdjecia...aparatami produkcji radzieckiej (no Lza, nie jestes sam...)....czasem rysuje, maluje... czasem.....Jednym slowem kocham tworzyc...dar od Boga! :-) Mam swoje szalone pomysly....nosze dzwony i szydelkowane kapelusze...i torbe przez ramie, ktora ma prawie tyle lat co ja....No i juz przyznaje sie! Nie umiem grac na gitarze....:-( ....ale czasem spiewam.... Ale sie rozpisalam! No, a jak ktos ma ochote pogadac to piszcie Shalom! I wszelka chwala niech bedzie Stworcy! Joanna Joyannafm@yahoo.com
Wędruję wolniutko cichym szlakiem. Górski wiatr zaplata mi warkocze. Na plecach słodki ciężar złotych strun. Wreszcie kolejna watra. Zaczarowane ognisko: nie od ognia tu ciepło. Pogawędzić by z Wami, drodzy Ludkowie...
Wichroduch
W gitarze mieszka pająk, na partyturach dwa cale kurzu, ale jeszcze czasem kłaniam się górom - choćby myślą, mimo,że Warszawa temu nie sprzyja.
Chętnie wykurzę z pudła pająka, zagram z kimś przy ognisku
Łukasz
Kto miałby ochotę na poezję śpiewaną? Szukam ludzi, mających ochotę pospiewać i pograć. Niestety tu trudno o takich. Okolice Bonn-Siegburg-Troisdorf. Kaśka Martyniec
Cześć. Ja też chcę się dosiąść. I po prostu z Wami posiedzieć w trochę innym świecie. Nie potrzeba nic mówić, tylko mieć poczucie że jest ktoś blisko
Stary
Hejka wszystkim kochającym BUKOWINĘ, ja teżodkryłem ten wspaniały świat kilka lat temu. Tak się wspaniale składa że jestem z Beskidu Niskiego - Gorlice. Jeśli ktoś chce się podzielić ze mną swoją poetyką (przetrwania) oto mój mail BESKID _nick. Kocham góry i zapraszam na szlak, do wspólnego zielonego ogniska. Sia.

Drodzy moi,
Śpiewam dużo, amatorsko ale na poziomie profesjonalnym. Niestety wieloliczne obowiązki i różnorodne zainteresowania nie pozwalają mi na śledzenie wszystkich imprez śpiewanych jak również na utrzymywanie stałych kontaktów z osobami ze środowiskiem turystyczno-poetyckim związanych. Stąd mam duży problem ze znalezieniem osób które gotowe są do udziału w ad hoc aranżowanych imprezach śpiewanych, jak również osób poważnie myślących o śpiewaniu na wyższym, nadającym się do publicznej prezentacji poziomie.Mieszkam w Warszawie. Szukam osób stąd lub tutaj bywających, obdarzonych ciekawymi głosami i instrumentalistów (skrzypce, bongosy, flet, różne "przeszkadzajki"). Na początek chodzi o dobrą zabawę. Spotkania będą się odbywać - mam nadzieję - systematycznie (raz na tydzień lub co dwa tygodnie). Jestem otwarty na wszelkie pomysły. Może ktoś sam coś pisze i chciałby to "sprzedać" śpiewającej grupie ?. Liczę też na różnorodność repertuarową (poza WGB czy SDM również pieśni żeglarskie - klasyczne szanty, pieśni kubryku). Poza e-mailem można dzwonić (0-22) 694-31-86 w godz. 8-16 (praca).
Pozdrawiam - Jacek

Witajcie zagubieni na bezdrożach internetu fani Bukowiny
zazwyczaj jestem zwany "Majstrem" ale mówią na mnie również Michał. Wpisuję się tutaj ponieważ przypadł mi zaszczyt pełnienia stanowiska drugiego Gospodarza Bukowego Domu. Teraz również do mnie możecie zwracać się ze wszelkimi propozycjami czy problemami dotyczącymi tej strony oraz zespołu wiadomego. Chciałbym sedrecznie (i oficjalnie) podziękować zapracowanemu Łzie za to, że wybrał właśnie mnie.
Majster

Więc mam napisać. o czym.. dosiąść się do ogniska tak poprostu.. cokolwiek z boku jak mówi poeta.. ktokolwiek z poetycznej Łagodnej mi krainy.. "i mówię, że kto mówi to samo niech tu zjawi się i niech go obejmę przechowywanym dlań pod żebrem miłosnym wejżeniem..." Sted ....wiec nie dodać już nic tak prosić.. Ala

Przy ognisku...

czytaj strony: « [1] [2] [3] [4] »

© Łza 2003;
przejdź do: BrzmieniE CiszY
Projektowanie witryn www: kliknij
wszytskie prawa zastrzeżone